NIK ma hasło: Pomagamy w naprawianiu państwa. Ale kto państwo psuje? Czy kontrole żywienia w szkołach dadzą odpowiedź?

0
276

Sharing is caring!

NIK ma hasło: Pomagamy w naprawianiu państwa. Ale kto państwo psuje? Czy kontrole  żywienia w szkołach dadzą odpowiedź? Poniżej informacja, którą opublikowała Najwyższa Izba Kontroli w dniu 7 września 2016:

„Najwyższa Izba Kontroli przygotowuje kontrolę wdrażania zasad zdrowego żywienia w szkołach publicznych. Planuje rozpocząć ją jesienią tego roku w samorządach i szkołach pięciu województw. W centrali Izby odbyło się spotkanie ekspertów, którzy dyskutowali o tym, jak powinny działać szkoły, żeby dobrze wykorzystywać środki publiczne, w tym unijne, przeznaczone na programy żywieniowe, z trwałym pożytkiem dla zdrowia dzieci.

Prezes NIK, Krzysztof Kwiatkowski przypomniał, że w roku szkolnym 2015/2016 wszedł w życie zakaz sprzedaży niezdrowych produktów w szkołach, który wywołał wiele kontrowersji a nawet protesty. Zmodyfikowane miały być także cele programów żywieniowych, których głównym przesłaniem jest kształtowanie nawyków zdrowego żywienia. W szkołach, przede wszystkim podstawowych, realizowane są programy Owoce i warzywa w szkole, Szklanka mleka. – Na programy te wydatkowano w ostatnim roku budżetowym ok. 250 mln złotych, skorzystało z nich od 11 do 14 tysięcy placówek oświatowych – wyliczał prezes Krzysztof Kwiatkowski. – Jednocześnie znaczna liczba dzieci korzysta z Programu Pomoc państwa w zakresie dożywiania, często także w formie posiłku w szkołach. Program ten, to także znacznie kwoty – około 900 mln rocznie.

Zapowiedział kontrolę wdrażania zasad zdrowego żywienia w szkołach publicznych, która rozpocznie się jesienią tego roku w samorządach i szkołach pięciu województw. – Wstępne analizy pokazują, że wciąż mamy do czynienia z niedostatkiem działań edukacyjnych, niską świadomością i brakiem koordynacji pomiędzy poszczególnymi programami na terenie szkoły – referował prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, co jak się okazało, eksperci zaproszeni do dyskusji potwierdzili w swoich wypowiedziach.

Według badań Instytutu Żywności i Żywienia ponad 20 proc. polskich dzieci i nastolatków zmaga się z nadwagą lub otyłością. Najwięcej w woj. mazowieckim i łódzkim. Polskie dzieci zaliczane są od kilku lat do najszybciej tyjących w Europie.

– Młode pokolenie Polaków może żyć krócej od pokolenia swoich rodziców z powodu licznych chorób przewlekłych i powikłań związanych z nadmierną masą ciała – alarmował podczas panelu ekspertów profesor Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia. Opowiedział o realizowanym przez jego placówkę szwajcarsko-polskim projekcie edukacyjnym pod nazwą „Zachowaj równowagę”. – W ciągu zaledwie dwóch lat udało się nam zmniejszyć występowanie nadwagi i otyłości w szkołach podstawowych i gimnazjalnych o 1 punkt procentowy, z 21,9 do 20,9 proc. To znakomity wynik – mówił prof. Mirosław Jarosz.

– Za mojego dzieciństwa podwórka były głośne, a czy teraz w ogóle są podwórka? Czy Państwo słyszą dzieci? Nie tylko jedzenie odpowiada za otyłość. Bo jeżeli dzieci przenoszą się z życia podwórkowego w świat wirtualny, to niewiele tracą energii. Talerze są dla nich coraz większe a nie mniejsze – zwróciła uwagę na kolejny problem Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska.

– Wzrost występowania nadwagi i otyłości wśród polskich dzieci to efekt głębokich zmian stylu życia, w tym głównie ograniczenia aktywności fizycznej i spożywania zbyt dużej ilości wysokokalorycznych przekąsek – mówiła prof. Jadwiga Charzewska z Instytutu Żywności i Żywienia, powołując się na badania, z których wynika, że ponad 50 proc. dzieci i młodzieży w Polsce na co dzień żywi się nieprawidłowo. Jedzą zbyt tłusto, zbyt słodko i zbyt słono. Nieregularnie spożywają posiłki, zbyt rzadko jedzą w ciągu dnia albo zastępują właściwe posiłki przekąskami.

Z kolei prof. Barbara Woynarowska z Uniwersytetu Warszawskiego podkreśliła fakt, że dzieci w szkołach przebywają długo i coraz dłużej, średnio 4-8 godzin i powinny spożywać posiłek co 3-4 godziny. Tymczasem do szkoły przychodzi bez śniadania co 3 uczeń, a co 4 nie zjada w ogóle żadnego posiłku w czasie pobytu w szkole. Smutne dane zwłaszcza w zderzeniu z prezentacją dyrektora Instytutu Żywności i Żywienia, który m.in. przedstawił, jak wpływa dobre śniadanie z owocami i warzywami na pracę mózgu, kształtując takie parametry jak koncentracja uwagi, możliwości pochłaniania wiedzy, wręcz współczynnik inteligencji. – Mamy nawet takie badania, które pokazują, że zjedzone śniadanie ma wpływ na oceny w szkole – dodał profesor.

Dr Danuta Gajewska, Prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki podniosła problem złej organizacji pracy szkoły – m.in. zbyt krótkich przerw na posiłki. – W wielu szkołach gimnazjalnych nie zaplanowano przerwy śniadaniowej, więc jak dzieci maja zjeść śniadanie, skoro nie mają na to czasu? – pytała., postulując także ujednolicenia polityki dotyczącej cen posiłków oferowanych przez poszczególne szkoły, dostosowanie wielkości posiłków do zróżnicowanych potrzeb dzieci i młodzieży, edukację pracowników zajmujących się planowaniem i przygotowywaniem posiłków oraz, wypracowanie standardów nadzoru nad działalnością stołówek szkolnych.

Analizy naukowców pokazują, że przegrywamy walkę z nadwaga i otyłością na całym świecie. Wbrew założeniom Międzynarodowej Organizacji Zdrowia i Komisji Europejskiej epidemia otyłości narasta. – Teraz już wiemy, nie ma szans żeby zatrzymać wzrost otyłości. Jeśli obecne trendy się utrzymają, to w 2025 r. na otyłość będzie już cierpieć 18 proc. wszystkich mężczyzn i 21 proc. kobiet na świecie – tłumaczył prof. Mirosław Jarosz.

Istnieje międzynarodowa strategia Komisji Europejskiej i Światowej Organizacji Zdrowia, która daje wytyczne dla wszystkich krajów jak przeciwdziałać otyłości . Zakłada ona nie tylko aspekty żywienia, ale i aktywność fizyczną. – Ogólna strategia jest , ramy organizacyjne są, ale problem leży w determinacji i finansowaniu tych działań – podsumował profesor Jarosz.

W 2006 r. Polska podpisała Europejską Kartę Walki z Otyłością zobowiązując się do skutecznego wdrożenia programu walki z otyłością. Przedstawiła w Stambule Program poprawy zakładał działania wielosektorowe i zaangażowanie w proces całego społeczeństwa, ale nie został zrealizowany. Zresztą jak wiele innych programów żywieniowych w Polsce, o których podczas panelu mówili eksperci.

Dyskusja ekspertów skupiała się w zasadzie wokół trzech bloków tematycznych – błędów najczęściej popełnianych w organizacji żywienia w szkole, dobrych i złych praktyk organizowania i prowadzenia zajęć edukacyjnych, oraz tego, w jaki sposób szkoła powinna rozpoznawać potrzeby i zagrożenia związane z nieprawidłowym żywieniem. W dyskusji brali udział eksperci z zakresu nauki o żywieniu i koordynatorzy programów żywieniowych, przedstawiciele świata nauki, Instytutu Żywności i Żywienia, Instytutu matki i Dziecka, Rzecznika Praw Dziecka, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Zdrowia, Państwowej Inspekcji Sanitarnej, jednostek samorządu terytorialnego oraz organizacji pozarządowych.

– Przekazane przez ekspertów opinie zostaną wykorzystane przy opracowywaniu programu kontroli wdrażania zasad zdrowego żywienia w szkołach publicznych, co do której zasadności podjęcia przez NIK uczestnicy panelu nie mieli żadnych wątpliwości – skomentowała panel Jolanta Stawska, dyrektor Delegatury NIK w Krakowie”.

Źródło / Zobacz video: nik.gov.pl

Co sądzisz o żywieniu w edukacji? Jak ocenisz działalność polityków i urzędników? Jaka jest rola Rodziców? Co jest rzeczywiście potrzebne, by nasze dzieci przestały chorować na otyłość?
Napisz na redakcja@slowfood.edu.pl

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz