Otyłość to choroba, która atakuje wszystkich. Dyplom wyższej uczelni nie idzie w parze ze świadomością konsumencką.

0
154

Sharing is caring!

Po kilku latach studiów – dyplom, ale i kilka dodatkowych kilogramów

Absolwenci studiów wyższych opuszczają mury uczelni nie tylko z upragnionym dyplomem, ale także z wagą wyższą średnio o 4,5 kg. Wiąże się to z pogorszeniem ich stanu zdrowia i wzrostem ryzyka rozwoju różnych schorzeń.

Autorami tej tezy są badacze z University of Vermont, a wyniki ich pracy opublikowano w najnowszym wydaniu pisma „Journal of Nutrition Education and Behavior” (http://dx.doi.org/10.1016/j.jneb.2016.10.014).

 

Już kilka lat temu amerykańscy naukowcy opisali zjawisko zwane potocznie syndromem „Freshman 15”. Polega ono na tym, że bardzo duża liczba nowych studentów (na uczelniach amerykańskich, kanadyjskich, nowozelandzkich i australijskich) w ciągu pierwszego roku studiów wyraźnie przybiera na wadze. Najczęściej mówi się o 15 funtach, czyli ok. 7 kilogramach, nieco rzadziej o 5 kilogramach. Według naukowców przyczyną takiego stanu rzeczy jest zwiększone spożycie alkoholu oraz bogatych w tłuszcze i węglowodany fast foodów przez nowych mieszkańców akademików.

„Nasze badanie częściowo obala mit +Freshman 15+. Owszem, potwierdziliśmy, że studenci przybierają na wadze, jednak nie tylko w ciągu pierwszego roku studiów, ale przez cały okres ich trwania, czyli 4 lata” – mówi dr Lizzy Pope z Wydziału Żywienia i Żywności, główna autorka pracy.

Do udziału w badaniu wybrała 117 osób rozpoczynających studia w college’u. Na początku eksperymentu, a także po pierwszym semestrze, drugim semestrze oraz po 4 latach studiów oceniano masę i BMI wszystkich uczestników.

Okazało się, że na początku uczelnianej kariery średnia waga studentów wynosiła niecałe 67 kg (147 funtów). Pod koniec ostatniego roku wzrosła do ponad 71 kg (157 funtów).

Rozpoczynając studia na nadwagę lub otyłość cierpiało 23 proc. studentów, a w momencie obrony pracy dyplomowej odsetek ten wynosił już 41 proc.

„Tymczasem dodatkowa waga przekłada się na zwiększone ryzyko zdrowotne – tłumaczy dr Pope. – Otyli młodzi ludzie narażeni są na ryzyko wystąpienia cukrzycy, nadciśnienia, zespołu policystycznych jajników i zaburzeń psychospołecznych. Warto też pamiętać, że otyłość w wieku lat 30 aż dwukrotnie zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci. A stanie się otyłym 30-latkiem jest znacznie większe w przypadku otyłych 20-latków niż tych z prawidłową masą ciała”.

Co ważne, badanie wykazało, że w czasie pierwszego roku studiów młodzi ludzie zyskiwali zaledwie ok. 1/3 dodatkowych kilogramów (niecałe 1,5 kg). Pozostałe przybywały im w kolejnych latach, co przeczy syndromowi „Freshman 15”.

„To niezwykle ważne odkrycie, gdyż może pomóc w projektowaniu nowych interwencji związanych z utrzymywaniem prawidłowej masy ciała – uważa Pope. – W tej chwili ograniczone są one przede wszystkim do studentów pierwszorocznych. Naszym zdaniem należy poszerzyć je na wszystkie 4 lata nauki na uczelni”.

Autorzy badania zauważyli także, że tylko 15 proc. badanych studentów uprawia regularną aktywność fizyczną (przynajmniej 30 minut umiarkowanego wysiłku 5 razy w tygodniu), a jeszcze mniej spożywa zalecane ilości owoców i warzyw.

„Zarówno nasza praca, jak i kilka wcześniejszy badań tego zagadnienia, sugerują, że studenci mają skłonność do przybierania na wadze, co może mieć wpływ na ich zdrowie nie tylko w teraźniejszości, ale i przyszłości. Uważamy, że skierowanie do tej populacji odpowiednich kampanii zapobiegania otyłości powinno być ważnym elementem walki z epidemią tej choroby”. (PAP)

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

BRAK KOMENTARZY