Przerwa obiadowa jest za krótka, ale tylko dla uczniów. Dla polityków już jest ok.

0
239

Sharing is caring!

Kogo obchodzi to, że przerwy obiadowe w wielu szkołach są zbyt krótkie, że uczniowie mają zbyt mało czasu, by w zgodzie z nauką o żywieniu człowieka zjeść posiłek. Rodziców? Dziadków? Opiekunów prawnych? Samych uczniów? Niektórych nauczycieli? Naukowców i specjalistów od żywienia? Lekarzy? Kucharzy? Dziennikarzy? Samorządowców? W tych grupach są osoby, którym zdrowie młodych ludziach leży na sercu. Jeśli kogoś nie wymieniamy to przez przeoczenie, a nie złą wolę. O złą wolę oskarżamy tych, którzy nie należą do grona osób walczących o prawidłowy rozwój dzieci i młodzieży. Kto to? To politycy z rządu, parlamentu, senatorzy, władze partyjne…

Od lat każde uchwalane prawo dotyczące żywienia w szkołach jest przyprawione przeogromna dawką głupoty, ignorancji, braku zdolności przewidywania skutków. Czasem zakładamy, że wręcz odwrotnie, że jest bardzo przemyślane, sprytne, ale niestety tragiczne w skutkach dla młodego pokolenia.

Argumenty za dostosowaniem czasu przerwy obiadowej nie trafiają do umysłów tych, którzy o tym decydują. Batalia trwa od lat. Rodzice się domagają, a w szkole nadal 15 minut na umycie rąk przed posiłkiem, drogę do i ze stołówki, kolejkę po odbiór posiłku, znalezienie miejsca, zjedzenie dwóch dań, odstawienie talerzy, umycie rąk po posiłku… Nasze nastolatki i dzieci tyją na potęgę. Winni są temu dorośli. Ci, którzy decydują. Dlatego z radością publikujemy pozytywne przykłady. Dlatego ze smutkiem odnotowujemy, że uczeń jest tak źle traktowany.

www.polskatimes.pl/Uczniowie nie dojadają przez zbyt krótkie przerwy obiadowe w szkole

wwww.express.bydgoski.pl/Bydgoscy uczniowie mają zbyt mało czasu na zjedzenie-obiadu.html

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz