Uczniowie na przerwach biegają do sklepów koło szkoły i wracają z chemicznymi przekąskami

0
895

Sharing is caring!

Głos Wielkopolski opublikował rozmowę z Panią Hanną Marciniak, która pracuje w sklepiku szkolnym, w jednej z poznańskich szkół ponadpodstawowych. Refleksja dotycząca skutków rozporządzenia z sierpnia 2015 jest smutna. Uczniowie przynoszą do szkoły słodzone napoje gazowane, przemysłowe przekąski. Starsi robią zakupy wokół szkół. Młodsi przynoszą w plecakach, bo kupują im rodzice. Hanna Marciniak postuluje, by więcej uwagi władze poświeciły na edukacje rodziców, bo restrykcyjne przepisy nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Patrz: Głos Wielkopolski

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz